Podczas polowania na dziki ginie człowiek. To przypadkowa ofiara, Norbert Sroka zginął stojąc przy bramie własnego gospodarstwa. Myśliwi, którzy są na miejscu, twierdzą, że to tragiczna pomyłka. Przybyli na miejsce policjanci pod dowództwem inspektora Gancarza badają wszystkie tropy i weryfikują możliwe wersje wydarzeń